work

Syndrom pierwszej dniówki

workUrzędnicy PIP nazbyt często spotykają się z sytuacjami, kiedy w przedsiębiorstwie pracują osoby bez umowy o pracę, a pracodawca tłumaczy to ich pierwszym dniem w pracy. Nowe przepisy mają ukrócić tego typu postępowanie i zatrudnianie pracowników na czarno.

Trwają przygotowania nad zmianami w Kodeksie pracy mające zagwarantować pracownikowi większe bezpieczeństwo w zakresie warunków współpracy z pracodawcą. Zgodnie z założeniami autorów pomysłu pracodawca ma być zobligowany do potwierdzenia pracownikowi w formie pisemnej zawartych z nim ustaleń odnośnie pracy jeszcze przed pierwszym dniem pracy. Oznacza to, że albo będzie musiał wcześniej przygotować umowę o pracę, albo chociaż dokument zawierający zapisy o jakich uzgodniono, że znajdą się w umowie. Ma to wzmocnić na rynku pracy pozycję pracowników, a Inspektorom Inspekcji Pracy usprawnić proces wyszukiwania przypadków zatrudniania „na czarno”.

Aktualnie brak umowy o pracę pracodawcy tłumaczą twierdzeniem, że dana osoba akurat jest dopiero pierwszy dzień pracy. Ta wymówka jest jednak stosowana tak często, że zyskała już nawet swoją nazwę: „syndrom pierwszej dniówki”.

Jeśli proponowane zmiany w Kodeksie pracy wejdą w życie, pracodawca, które nie zawrze z pracownikiem umowy na piśmie, będzie musiał się liczyć z groźbą kary grzywny.

Za proponowaną nowelizacją przepisów opowiadają się wszystkie kluby parlamentarne.

źródło: www.praca.pl